Strona wizytówka w Warszawie kosztuje od 2 000 do 5 000 zł netto, strona firmowa od 5 000 do 15 000 zł, a sklep internetowy od 8 000 zł w górę. Do tego dochodzi utrzymanie — od 500 do 3 000 zł rocznie. Poniżej rozpisujemy, skąd biorą się różnice między ofertami i jak sprawdzić, czy wycena, którą dostaliście, trzyma się rynku.
| Typ strony | Cena netto | Dla kogo | Czas realizacji |
|---|---|---|---|
| Landing page | 1 500 – 5 000 zł | Jedna kampania, jeden produkt, zapisy na wydarzenie | 1–2 tygodnie |
| Strona wizytówka | 2 000 – 5 000 zł | Mała firma, 3–5 podstron, podstawowa obecność w sieci | 2–3 tygodnie |
| Strona firmowa | 5 000 – 15 000 zł | Oferta, blog, formularze, kilkanaście podstron | 4–8 tygodni |
| Strona dedykowana | 15 000 – 50 000 zł | Indywidualny projekt, integracje, funkcje pisane od zera | 8–16 tygodni |
| Sklep internetowy | 8 000 – 40 000 zł | Płatności, kurierzy, integracja z magazynem | 6–14 tygodni |
Rozpiętość wewnątrz każdego wiersza wynika głównie z trzech rzeczy: czy projekt graficzny powstaje od zera, ile jest podstron i funkcji, oraz kto dostarcza treści i zdjęcia.
Gotowy szablon to koszt kilkuset złotych za sam motyw. Indywidualny projekt w Figmie, z makietami na trzy rozdzielczości i konsultacjami, to zwykle 3 000–10 000 zł samej pracy projektowej. To właśnie ta pozycja odpowiada za większość różnicy między ofertą na 3 000 a ofertą na 12 000 zł przy podobnym zakresie.
Formularz kontaktowy jest standardem i zwykle nie zmienia wyceny. Kalkulator, system rezerwacji, strefa klienta, integracja z fakturowaniem albo z systemem magazynowym — każda z tych rzeczy to osobna pozycja, od kilkuset do kilku tysięcy złotych.
Najczęściej pomijany koszt. Firma, która nie ma gotowych tekstów, płaci za copywriting kilkunastu podstron 1 500–5 000 zł, a za sesję zdjęciową 1 000–3 000 zł. W tanich ofertach treści nie ma w zakresie w ogóle — klient dowiaduje się o tym w połowie projektu i albo dopłaca, albo pisze sam po nocach.
Strona zbudowana z myślą o pozycjonowaniu — z poprawną strukturą nagłówków, szybkim ładowaniem, danymi strukturalnymi i sensownymi adresami URL — kosztuje na starcie więcej. Za to nie wymaga przebudowy po roku. Naprawa źle zbudowanej strony bywa droższa niż zrobienie jej porządnie za pierwszym razem, bo do kosztu dochodzi utrata pozycji w trakcie migracji.
Freelancer, mała agencja i software house wycenią ten sam zakres zupełnie inaczej. Niższa stawka nie musi oznaczać gorszej pracy, ale prawie zawsze oznacza mniejszą dostępność, kiedy strona przestanie działać w piątek po południu.
| Pozycja | Koszt roczny | Uwagi |
|---|---|---|
| Domena .pl | 60 – 150 zł | Odnowienie jest droższe niż pierwszy rok |
| Hosting | 200 – 1 000 zł | Sklep zwykle powyżej 800 zł |
| Certyfikat SSL | 0 – 300 zł | Często wliczony w hosting |
| Aktualizacje i kopie zapasowe | 1 200 – 6 000 zł | 100–500 zł miesięcznie |
| Drobne zmiany w treści | 0 – 2 400 zł | Własnymi siłami albo w pakiecie opieki |
Minimum dla małej firmy, która sama zarządza treścią, to 500–800 zł rocznie. Z pełną opieką techniczną budżet mieści się zwykle w przedziale 2 000–5 000 zł.
Pominięcie tej pozycji w planowaniu kończy się zawsze tak samo: po roku wygasa hosting, strona znika na kilka dni, a firma traci pozycje, które budowała miesiącami.
Taka strona powstaje na darmowym szablonie, jest sklejona z wtyczek i nie ma za sobą nikogo, kto by ją utrzymywał. Problem nie polega na tym, że nie działa — polega na tym, co dzieje się po roku. Nie da się jej rozbudować, ładuje się cztery sekundy, na telefonie rozjeżdża się układ, a autor nie odbiera. Przebudowa kosztuje wtedy tyle co porządna strona od zera, tylko że rok jest stracony.
Przy ograniczonym budżecie lepiej zrobić mniej, ale sensownie. Pięć dobrze napisanych podstron pracuje lepiej niż dwadzieścia wypełnionych tekstem przepisanym z konkurencji.
Wyślijcie każdemu wykonawcy tę samą listę wymagań i poproście o wycenę punkt po punkcie. W dokumencie powinno być:
Ostatni punkt bywa najdroższy w skutkach. Zdarzają się umowy, po których klient nie dostaje dostępu do panelu własnej strony i przy każdej zmianie musi wracać do wykonawcy.
Jeśli sprzedajecie usługi, wystarczy strona firmowa z opisem oferty, realizacjami i formularzem. Koszt wejścia jest niższy, a wdrożenie szybsze.
Jeśli sprzedajecie produkty, sklep internetowy zwraca się szybciej niż katalog z numerem telefonu — nawet przy kilkudziesięciu pozycjach w ofercie. Różnica w koszcie wdrożenia to zwykle 3 000–5 000 zł, a różnica w tym, ile zamówień wpada poza godzinami pracy, bywa dziesięciokrotna.
Wariant pośredni: strona firmowa przygotowana tak, żeby dało się do niej później dołożyć sklep bez przebudowy. Kosztuje na starcie kilkaset złotych więcej i oszczędza kilka tysięcy przy rozbudowie.
Rynkowo od 2 000 do 8 000 zł netto, zależnie od liczby podstron i tego, czy projekt graficzny jest indywidualny. U nas strony firmowe zaczynają się od 3 000 zł netto. Do tego 500–2 000 zł rocznie na utrzymanie.
Wizytówka 2–3 tygodnie, strona firmowa 4–8 tygodni, sklep 6–14 tygodni. Najczęstszą przyczyną opóźnień nie jest praca wykonawcy, tylko oczekiwanie na treści i zdjęcia od klienta.
Nie. Poza wykonaniem dochodzą domena, hosting, aktualizacje i kopie zapasowe — od 500 zł rocznie w górę.
Rynkowo od 8 000 zł za wdrożenie na WooCommerce z podstawowymi integracjami płatności i wysyłki. U nas sklepy zaczynają się od 5 800 zł netto. Przy dużym katalogu i integracji z systemem magazynowym budżet sięga 40 000 zł.
W perspektywie roku zwykle pozycjonowanie, bo to koszt miesięczny, a strona jednorazowy. Sama strona bez widoczności w wyszukiwarce rzadko przynosi zapytania — to dwa wydatki, które trzeba planować razem.
Do prostej wizytówki bywa to rozsądne. Przy firmie, która chce pozyskiwać klientów z Google, ograniczenia kreatorów zaczynają przeszkadzać dość szybko — przy szybkości ładowania, strukturze adresów i możliwości rozbudowy.
Stawki w Warszawie są zwykle o 10–20% wyższe niż w mniejszych miastach, głównie przez koszty pracy. Różnica dotyczy usług projektowych, nie hostingu ani domeny.
Strony firmowe zaczynamy od 3 000 zł netto, sklepy od 5 800 zł netto — czyli poniżej widełek rynkowych z tabeli powyżej. Nie dlatego, że zakres jest mniejszy, tylko dlatego, że projekt prowadzą u nas osoby od początku do końca, bez pośredników i bez kosztów rozbudowanej struktury. Ostateczna kwota zależy od zakresu, ale ten próg pozwala od razu ocenić, czy się dogadamy.
Wycena jest bezpłatna i dostajecie ją rozpisaną punkt po punkcie — co wchodzi w zakres, co jest opcją dodatkową, ile trwa każdy etap. Dzięki temu można ją zestawić z ofertami innych wykonawców i porównać to samo z tym samym, a nie sumę z sumą.